-

re-or

Gdy poziom szczęścia zaczniemy mierzyć eko-żarówkami

PKB. Produkt Krajowy Brutto. Jak się zapyta kogoś na ulicy to pierwsza klapka jaka mu się otworzy w głowie będzie prosta: PKB rośnie = dobrze, PKB spada = źle. Ten wskaźnik jest fundamentem dzisiejszego myślenia o gospodarce i wielu pewnie myśli, że jest on stosowany odwiecznie. Nic bardziej mylnego. On istnieje mniej niż sto lat i jest z grubsza rówieśnikiem masowego PIT-u czy też tzw "kredytów konsumpcyjnych" (gotówkowych). Te narzędzia władzy po dziś dzień tworzą architekturę relacji między rządzącymi, a rządzonymi.

Za tworem zwanym PKB stoi niejaki Simon Kuznets. Białoruski Żyd, który wkrótce po zdobyciu władzy przez bolszewików przybył do USA i tam zrobił oszałamiającą karierę naukową. Ale to nie było tak, że on zwiał jako "biały" gdy tylko carat upadł. Nie, on sobie do 1922 roku dzielnie radził w Sowietach. Co dokładnie tam robił, tego nie wiadomo - w tym temacie są poważne luki w życiorysie Kuznetsa. No a potem to już kariera na uniwerkach Ivy League.

W USA, zanim dostał Nobla, w wieku już mocno zaawansowanym, to jako młody ekonomista współtworzył tzw New Deal. Sam New Deal, powstanie FED-u, działalność gangu z Jekyll Island, wszystko to są tematy naprawdę "grube" i jak będzie okazja, to będę do tego wracał. Póki co wróćmy jednak do samego PKB.

 

W samym wskaźniku wyraźnie widoczne są fascynacje Keynesem. W dużym skrócie, PKB rośnie najszybciej wtedy, gdy zaciąga się dług. A jeśli jednocześnie robi to rząd i obywatele, to już w ogóle jej bonanza. Kraj kwitnie, a PKB bije rekordy. Spiskowe teorie mówią, że to na rękę gangom z Wall Street i City, ale dajmy spokój oszołomom. Przecież gołym okiem widać nowe drogi, stadiony, oczyszczalnie, to po co drążyć temat jakiegoś długu? Więcej nawet; gdybyśmy tak zbudowali jakąś piramidę - na kredyt - to PKB urośnie o wartość tej piramidy. A jak ją później zburzymy, to PKB znowu wzrośnie o koszt rozbiórki. Jeśli operację powtórzymy parokrotnie to od razu PKB będzie na poziomie Włoch, a może nawet Francji. No i dogonimy ten Zachód. Proste, prawda? Uprzedzając fakty - nie dogonimy, bo zanim się zbliżymy Zachód zmieni reguły gry i liczenia, a PKB zostanie zastąpione czymś znacznie bardziej wyrafinowanym. Na to się właśnie zanosi, o czym za chwilę, a my znów wystartujemy z pozycji "tuż za Grecją i Portugalią". I będziemy "gonić".

Przez wiele dekad w oparciu o PKB tak wszystko działało. Owszem, są te nowe drogi i szpitale. Ale jest też masa piramid, co gdzieniegdzie zaczęto zauważać. A i sam stosunek długu do PKB też zaczyna gryźć oczy i coś trzeba z tym zrobić. Może przestać brać kredyty? Nie no, skąd. To byłaby przesada.

Powoli jednak należy odsuwać coraz słabiej niosący dług wskaźnik PKB. Nie da się tego zrobić ot tak. Trzeba przygotować grunt. Najlepiej naukowy. Wówczas, po powiedzmy dekadzie, PKB się odsunie i zastąpi czymś innym, niczym Gomułkę Gierkiem. I będzie można spokojnie dalej chodzić do lichwiarzy.

 

I tu wchodzi Komitet Noblowski - cały na biało. Komitet sam sobie wymyślił coś takiego jak "Nobel z ekonomii" i ochoczo tym narzędziem wpływa na bieg wydarzeń. Tym razem na front wysyłając laureatów 2018: Williama Nordhausa i Paula Romera. W największym skrócie, by nie przynudzać - panowie twierdzą; czniać PKB, skupmy się na wartościach mniej wymiernych, ale kluczowych. Ochrona środowiska, kreatywność, dobrostan psychologiczny itd. Zbudujmy z tych rzeczy jakiś wskaźnik i nim mierzmy kto jest "bogaty", a kto musi "gonić" (my już wiemy, że będziemy gonić, a gonionym będzie "Zachód"). Dajmy na to "Wskaźnik Dobrostanu Obywatela - WDO". To już oczywiście moja nazwa. Ale fajna, to może się przyjmie.

Zobaczmy jak wtedy będzie. Spada ci zadowolenie z życia? Dlaczego? Może dlatego, że wpadłeś z stupor związany z tym, że płoty w twoim mieście są niebieskie, a niebieski obniża nastrój? No to przemalujmy je na zielono. Nie ma na to kasy? Spokojnie, to się da załatwić, porozmawiajmy... tu mamy taką atrakcyjną ofertę kredytową... To jest przecież kredytowe perpetuum mobile.

Ktoś powie, że przesadzam z tym kolorem płotów. No to oddajmy głos panu Przemysławowi Kwietniowi. To dr ekonomii, główne ekonomista X-Trade Brokers. Jak ktoś nie wie co to X-Trade Brokers, to polecam sprawdzić - to naprawdę ciekawa firma:

 

"I w końcu się doczekał (Romer) i oceniam, że jest to dobra decyzja, bo dotyczy osoby bardzo zasłużonej dla badania teorii wzrostu gospodarczego, a przecież o to w ekonomii chodzi – dzięki temu stajemy się bogatsi, zamożniejsi i jesteśmy w stanie lepiej i wygodniej żyć."

"Romer tłumaczy dlaczego rośniemy, a Nordhaus mówi o wzroście w tym szerszym aspekcie środowiskowym, który trudny jest do wyceny, a mający przecież wpływ na bieżące i przyszłe życie i rozwój."

"Prace obu naukowców przybliżyły nas do odpowiedzi w jaki sposób możemy osiągnąć trwały i zrównoważony globalny wzrost gospodarczy."

"Gdybyśmy mieli poznać wspólną receptę obu laureatów nagrody, to brzmiałaby ona: inwestować jak najwięcej w kapitał ludzki, w rozwój technologiczny, innowacyjność i kreatywność przy dbałości o środowisko, czyli unikając technologii je zatruwającej,"

"Nordhaus był jednym z pierwszych pomysłodawców podatków od emisji szkodliwych pyłów, zastosowała je jako pierwsza Unia Europejska, i trzeba dodać, że są one dla nas bardzo niekorzystne,"

"W przypadku Romera, to kładzie on nacisk na to, co w polskiej polityce gospodarczej jest bardzo potrzebne, czyli na działania które przyniosą efekt w długim okresie – rozwój kreatywności, budowy kapitału ludzkiego, edukacji."

"Dzięki temu w tej globalnej wiosce będziemy sobie dobrze radzić, skutecznie konkurować"

 

Wiemy już zatem, że bogacimy się dzięki teoriom ekonomicznym i wskaźnikom. Wiemy, że to trudne do wyceny, ale że to musi być trwałe. Wiemy też, że na wycenę wpływa "kapitał ludzi" czy też "kreatywność" oraz naturalnie "ochrona środowiska". Wiemy też, że to może być dla Polski "niekorzystne", ale za to w "długim okresie"... Wczoraj w notce o Art-B przytoczyłem fragment wywiadu z Bagsikiem z lat 90-tych. Pytam się, czym się różni tamten "ekonomiczny" bełkot od tego co powyżej? A redaktor radiowej trójki słuchał tego jak porażony objawieniem. I to jest straszne.

 

Będzie więc tak, że zanim nasze PKB dogoni to niemieckie, to żadnego PKB nie będzie. Usłyszymy wtedy, że poziom szczęścia, czyli WDO, jest u nas za niski, bo kupujemy za mało eko-żarówek i nie segregujemy śmieci. Na dodatek nasze krowy wydalają z tyłków za dużo CO2, o samochodach nie wspominając. A skoro tak, to znaczy, że jesteśmy nieszczęśliwi. I musimy kupić więcej żarówek, żeby gonić, bo jak nie, to... no wiadomo co, to co zawsze...

 

PS - taki wyciąg z Wiki. Jak widać Nobel trafił do uzurpatorów, ale prawa autorskie są tu chyba nie do wyegzekwowania

Bhutan należy do państw o najniższym poziomie rozwoju społeczno-gospodarczego. ONZ zalicza ten kraj do grupy jednych z najsłabiej rozwiniętych państwa świata. PKB na 1 mieszkańca, według parytetu siły nabywczej, wynosił 1,3 tys. USD (2002). Dopiero w 1956 zniesiono niewolnictwo. Z inicjatywy króla w 1972 powstał wskaźnik szczęścia narodowego brutto (GNH), który mógł być inicjacją do powstania w 2006 Światowego Indeksu Szczęścia (HPI). Coraz częściej brany jest on, zamiast PKB, za wyznacznik rozwoju społecznego krajów. Społeczeństwo Bhutanu należy do najszczęśliwszych na świecie.



tagi: ekonomia  nobel  ue  pkb 

re-or
24 października 2018 16:19
20     942    6 zaloguj sie by polubić
komentarze:
betacool @re-or
24 października 2018 16:50

Kiedyś moja koleżanka ze studiów  wyszła za mąż za leśnikia. On był pełen ideałów i dał się wkręcić w objęcie leśniczówki w takiej głuszy,  że ani wody w rurach, ani prądu.

Jakie tam rosły grzyby i jagody ile zwierząt pod okna przychodziło, a powietrze czyste, prawie takie jak jej łzy, gdy opowiadała jak wyglądało tam jej życie po urodzeniu dziecka. 

Możesz zgadywać, czy były to łzy powodowane wyższym wskaźnikiem szczęścia.

zaloguj się by móc komentować

olekfara @betacool 24 października 2018 16:50
24 października 2018 17:17

A łzy leśnika, jak wyglądały?

zaloguj się by móc komentować

olekfara @re-or
24 października 2018 17:35

Nasz rząd powinien już dostać Nobla, np za fundacje. Ostatnio za taką: Fundacja Platforma Przemysłu Przyszłości.

http://niewygodne.info.pl/artykul9/04597-Nowa-fundacja-do-promocji-przemyslu-przyszlosci.htm

zaloguj się by móc komentować

DYNAQ @betacool 24 października 2018 16:50
24 października 2018 18:03

Te zwierzęta to żubry,a miejsce nazywało się Olszówka?

zaloguj się by móc komentować

betacool @DYNAQ 24 października 2018 18:03
24 października 2018 18:11

Też miałeś taką koleżankę?

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @re-or
24 października 2018 18:12

Dobrobyt mierzony pkb, a szczęście/zadowolenie konsumpcją

Lokalne Inkubatory keynesizmu marzą tylko o tym żeby dorównać "poziomem" tym z zachodu. Wiadomo co to znaczy dla lokalnej siły roboczej.

zaloguj się by móc komentować

betacool @olekfara 24 października 2018 17:17
24 października 2018 18:12

Z leśnikiem rozmowy mi się nie kleiły, bo wiedział, że kiedyś podkochiwałem się w jego żonie...

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @betacool 24 października 2018 16:50
24 października 2018 18:20

Leśnicy idealiści to katastrofa

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @re-or
24 października 2018 18:21

Jeszcze jakoś nikt nie wyśledził jakie nici łączą New deal z rewolucją bolszewicką, nikt nie wykazał, że jedno nie mogło istnieć bez drugiego

zaloguj się by móc komentować

DYNAQ @betacool 24 października 2018 18:11
24 października 2018 18:21

Nie,tylko znam to miejsce i legendę.Żubry jadły z ręki jabłka podawane przez okno.

zaloguj się by móc komentować

betacool @DYNAQ 24 października 2018 18:21
24 października 2018 18:32

Jakby jeszcze te żubry oprócz jedzenia jabłuszek czerpały wodę ze studni, grzały ją na piecu opalanym drewnem i prały pieluchy to byłby istny raj.

zaloguj się by móc komentować

DYNAQ @betacool 24 października 2018 18:32
24 października 2018 18:34

Ba! Ale tam już tylko resztki fundamentów sterczą na śródleśnej łące...

zaloguj się by móc komentować

re-or @betacool 24 października 2018 16:50
24 października 2018 18:35

Są tacy co dostają wzruszeń od samych wskaźników, mimo że muszą spać na nieheblowanej desce. Tak że wiele zależy czy ona była progresywno-uniwesyteckiego chowu, czy po prostu normalna

zaloguj się by móc komentować

re-or @gabriel-maciejewski 24 października 2018 18:21
24 października 2018 18:38

Tym to się na 100% zajmują Chińczycy. Zagrają tą kartą jak dojdzie do rozsztrzygnięć ostatecznych. No, chyba że obecny status im wystarczy. Tylko że oni filmów nie kręcą, tak że jeszcze musielby najpierw Hollywood kupić. Stać ich, tylko nikt im go nie sprzeda.

zaloguj się by móc komentować

re-or @OdysSynLaertesa 24 października 2018 18:12
24 października 2018 18:41

Może do tego czasu u nas "lokalny" będzie znaczyło "ukraiński". Nas może chociaż na kapo wezmą.

zaloguj się by móc komentować

betacool @re-or 24 października 2018 18:35
24 października 2018 18:45

Odpowiedź dość trudna, bo na seminarium Janion razem chodziliśmy. Ja myślę, że ten las dość szybko wyrugował wszelką progresję.

Wytrzymali w tej leśniczówce chyba tylko rok.

zaloguj się by móc komentować

re-or @betacool 24 października 2018 18:45
24 października 2018 18:54

I tak podziwiam, bo sobie to bym dał max 2 tygodnie.

A są i tacy co już na studiach zadają sobie pytania "co ja tutaj robię? co tu się odwala?". Chociaż obecnie większość pewnie ma to gdzieś, idą po papier, bo on ładnie wygląda w korpo w oczach haerowców. Tak jak drugie-trzecie komunistów zapisywało się do partii-nieboszczki bynajmniej nie dla idei.

zaloguj się by móc komentować

qwerty @gabriel-maciejewski 24 października 2018 18:21
24 października 2018 19:46

Podobna cisza nad przyczynami prohibicji w stanach

zaloguj się by móc komentować

Ogrodnik @re-or 24 października 2018 18:38
24 października 2018 21:24

Song Hongbing? 

Myślę, że każdy rezolutny młodzian, który ma sprawnego kciuka do klikania po sieci znajdzie w try_mi_ga Broadway 120 - - rdzeń finansowy ZSRR. 

I to nie dotyczy chyba  tylko nas, Polaków, mimo nauczki, jaktośmy do wapna "czwórkami" szli ale chyba wszystkich ludzi, na wszystkich kontynentach. 

zaloguj się by móc komentować

re-or @Ogrodnik 24 października 2018 21:24
24 października 2018 21:45

No tak. Jego książki są coraz popularniejsze, przy czym dla nas niewiele z nich wynika. Może poza tym, że przewijają się tam nazwiska Brzezińskiego czy innych. Swoją drogą opisywany przez niego wątek powiązań na linii płk. House - Wilson - Paderewski rzuca ciekawe światło na początki II RP. I poniekąd jasnym się staje co robi pomnik tego pierwszego w Warszawie. A przecież Polska jest tam wspominana w zasadzie tylko przy okazji.

Jego książki to jest po prostu wycinek frontu popkulturowej walki o to jak ludzie będą widzieli historię gospodarczą świata. A Song Hongbing jest najbardziej znanym chińskim żołnierzem. Coś jak Czerwony Baron dla Rzeszy.

PS

Niestety kciuk nie starczy już żeby dojść obecnego, prawdziwego składu właścicielskiego FED. Choć Song to może wiedzieć od swoich pryncypałów.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować