-

re-or

Imperium kontratakuje?

Wczoraj oglądałem interesujący film o Churchillu. I miałem na ten temat coś napisać. Ale napiszę jutro, bo trudno nie odnieść się czasami do tzw bieżączki. Dzisiaj zatem bieżączka.

Jest rok 1986 kiedy to Leszek Czarnecki zakłada pierwszy biznes. Jest wtedy 24-letnim młodzieńcem, a wokół klimat do biznesu jest nieszczególny. W partyjnych gabinetach co prawda produkuje się już projekt nowej Polski, a u wschodniego seniora rozkręca się pieriestrojka, ale to nie jest tak, że każdy studencina otwiera sobie firmę. Czasy ustaw Wilczka dopiero nadejdą. A gdy już nadchodzą nasz bohater, wciąż bardzo młody przecież, nawiązuje szereg kontaktów już nie na poziomie badylarskich usług wodno-nurkowych, tylko na poziomie poważnej finansjery. Idzie to na tyle dobrze i szybko, że już w roku 1991 zakłada potężną wkrótce firmę pod nazwą Europejski Fundusz Leasingowy. W sumie mógł tak wtedy zrobić każdy 29-latek, ale zrobił to akurat Leszek Czarnecki.

Trzeba wiedzieć, że wtedy leasing to była na polskim rynku nowość i to słabo uregulowana. Sam leasing polega na tym, że korzysta się z przedmiotu leasingodawcy (najczęściej są to prostu samochody lub drogie maszyny) płacąc mu miesięczny czynsz. A na koniec umowy można przedmiot wykupić, bądź zostawić leasingodawcy. Jest to więc forma kredytu, ale ma tę przewagę, że lepiej kalkuluje się od strony podatkowej. W latach 90-tch miał jednak jedną wadę. Fakt, że aż do końca umowy leasingowej to leasingodawca był właścicielem przedmiotu powodował, że w przypadku upadłości leasingodawcy leasingobiorca zostawał z niczym. Tzn płacił czynsz (de facto raty kredytowe) za auto przez np 3 lata, a nagle tracił to auto. Bo było ono majątkiem leasingodawcy i podlegał ewentualnej egzekucji, gdy ten miałby kłopoty. Teraz wygląda to nieco inaczej, ale wtedy stanowiło spory kłopot.

Nie było to ryzyko wydumane, bo żadna firma leasingowa nie ma takich pieniędzy (własnych), żeby potem je leasingować klientom. No bo wyobraźcie sobie, że przychodzi 100 klientów po 100 samochodów w leasing. Te auta firma musi najpierw kupić dla siebie, a potem przekazać swoim klientom. A pieniądze odzyska za parę lat. Firmy leasingowe jechały wtedy wówczas na kredytach. Założenie firmy leasingowej wymagało więc przede wszystkim potężnego wsparcia banku. Wsparcia i pewności, że to wsparcie nie skończy się nagle z jakiegoś powody, bo wtedy padnie leasingodawca, a jego klienci stracą swoje auta i inny sprzęt.

EFL takie wsparcie miał. Podobno z Londynu, czyli od najpotężniejszych z potężnych. I długi czas był niemal monopolistą w Polsce. A gdy pojawiali się poważni konkurenci... no cóż. Takim konkurentem stawał się z czasem CLIF. No ale CLIF nagle, któregoś dnia, stracił wsparcie banków i padł. Z dnia na dzień wziął i padł. W potężne kłopoty wpadli też jego klienci. Ile milionów wtedy - jak to się mówi - wyparował, to ciężko policzyć. Były to grube dziesiątki ówczesnych milionów, czyli na dzisiejsze parę razy więcej. Dlaczego tak się stało?

Za sprawą stał sędzia Dariusz Czajka, zwany specjalistą od "dziwnych" upadłości. 16 maja 2004 r. Sąd Najwyższy ustalił, że ogłaszając upadłość CLIF sędziowie poprzednich instancji dopuścili się poważnego naruszenia prawa. Upadłość została unieważniona, ale CLIF'u już nie było. Sędzia Czajka stanął przed sądem dyscyplinarnym, który w I instancji orzekł wobec niego karę przeniesienia na inne stanowisku służbowe stwierdzając w uzasadnieniu, że obwiniony dopuścił się kumoterstwa.

Ta historia ma ogromne znaczenie, bo na pewno dodała LC pewności siebie, że nikt mu nie podskoczy. Sam EFL zaś stał się wtedy gigantem, a Leszek Czarnecki sprzedał go w końcu francuskiemu bakowi Credit Agricole za równie gigantyczne pieniądze. Zainwestował je w Getin Bank i wiele innych podmiotów powiązanych. Dom Bank, Open Finance, Getin, Noble Bank, Lions Bank, Idea Bank. Wokół działalności tych firm działo się zawsze bardzo wiele. Na niektóre z tych instytucji sypały się surowe kary, ale one trwały i rozwijały się mimo to w najlepsze. Kredyty frankowe "na gębę"? Proszę bardzo. Polisolokaty? A owszem. Obligacje GetBacku? A jakże by nie. Takich spraw było wiele. Na każdej z nich mnóstwo ludzi straciło mnóstwo pieniędzy. Nawet jak na polskie standardy grupa Getin była wilkiem nadzwyczajnym. Najbardziej agresywny gracz na rynku, budzący silne emocje zarówno u klientów jak i konkurentów.

Z czasem jednak koszty zbierającego się odoru zaczęły przewyższać zyski. Getin dołuje od ładnych paru lat. Do tego stopnia, że niedawno groziło mu giełdowe przeniesienie do segmentu tzw "akcji śmieciowych", lub też "groszowych". One cieszą się niską reputacją, są mniej płynne i takiemu tuzowi nie wypada lądować w takiej kategorii. Od kilku miesięcy Leszek Czarnecki zabiegał więc o tzw scalenie akcji, które mogłoby podnieść (sztucznie, ale jednak) kurs giełdowy i uniknąć ryzyka "uśmieciowienia". Do tego jednak były potrzebne różne zgody samej Giełdy, a i KNF od dawna mocno naciska na spółkę.

Jak się dzisiaj okazało od jakiegoś czasu trwa gra, która właśnie wchodzi w kolejną odsłonę. Z jednej strony mam faceta, który dotychczas wygrywał z każdym. Sam lub rękoma swoich mocodawców, których wpływy są niezbadane, wykańczał konkurencję i nic sobie nie robił z niezbyt dobrego publicity. Po drugiej stronie obecnie zaś ma nie wiadomo kogo. Wariata, który chciał wymusić reket na "Rotszyldach"? A może prowokatora działającego na zlecenie jeszcze kogoś innego? Może nawet polskich służb? No ale wtedy to jest amatorszczyzna. Cholera wie, w każdym razie jest ciekawie. Bo Czarnecki musi być w niebywałej sytuacji, że odważył się na ujawnienie takich nagrań. Może zresztą nie chciał, a musiał. Taka bywa cena cyrografu. Niby jesteś królem życia i możesz wszystko, ale nigdy nie wiesz kiedy skończysz jak Rywin, albo co gorsza stary Kulczyk.

W każdym razie każdy, kto broni teraz LC jako biednej ofiary reketu niech weźmie kubeł zimnej wody i wiadomo co zrobi. Bo jak nic za chwilę pan Leszek wrzuci tweeta z hasztagiem #meetoo.



tagi: banki  afera  czarnecki  knf  getin 

re-or
13 listopada 2018 16:47
18     1247    12 zaloguj sie by polubić
komentarze:
gabriel-maciejewski @re-or
13 listopada 2018 19:18

Ja pamiętam pana Czarneckiego z tego, że sprowadził do domu dalajlamę, żeby ustawił jego relacje z Pieńkowską - poślubioną mu kobietą...w jego przypadku wszystko jest możliwe. 

zaloguj się by móc komentować

re-or @re-or
13 listopada 2018 19:28

Suplement:

Komisja Nadzoru Finansowego wpisała we wtorek wieczorem na listę ostrzeżeń nowy podmiot. To Idea Bank. Wpis nie ma jednak związku ze stricte działalnością bankową, a podejrzeniami dotyczącymi złamania prawa w obszarze oferowania instrumentów finansowych i doradztwa. KNF informuje, że podstawą wpisania Idea Banku SA na listę ostrzeżeń publicznych KNF są ustalenia dotyczące czynności wykonywanych przez Bank w latach 2016-18 w zakresie aktywności na rynku kapitałowym bez posiadania odpowiednich zezwoleń KNF.

 

Chodzi oczywiście o GetBack.

zaloguj się by móc komentować

re-or @gabriel-maciejewski 13 listopada 2018 19:18
13 listopada 2018 19:30

A tego nie wiedziałem. Ciekawe czy Dalajlama robi takie audiencje komercyjnie jak jakiś Wałęsa czy inny Clinton, czy za friko; przypadkiem przechodząc, z tragarzami.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @re-or 13 listopada 2018 19:30
13 listopada 2018 19:50

celebryci w rodzaju wymienionych, za friko to nawet na "dzień dobry" nie raczą odpowiedzieć.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @re-or
13 listopada 2018 19:57

Jak mnie pamięć nie myli to za upadłością Clifa stał Kredyt Bank. 

Po upadłości Clifa EFLowi faktycznie mogło się poprawić, z tym że EFL miał zawsze droższy leasing.

W związku z tym, że firma w której pracowałam była ofiarą upadłości CLIFA, więc przez kilka lat byłam w samym centrum wydarzeń z tym związanych. Kiedyś miałam nieprzyjemność rozmawiać z sędzią Czajką. To był wyjątkowy buc i w sumie nic mu się nie stało. Spadł na cztery łapy a zniszczył życie tysiącom ludzi. Gorzej nieco było z syndykiem CLIFA, który przestał nim być po rozbiciu auta po pijaku.

Z Idea Bank miałam też nieprzyjemność dwa lata temu się boksować. To jest państwo w państwie. Od prawa ważniejsi są kolesie. 

Co do Czarneckiego zawsze się zastanawiałam, jakie służby za nim stały, że z taką łatwością świeży  magister Wydziału Inżynierii Sanitarnej na Politechnice Wrocławskiej stał się bankierem z nieograniczonym kredytem? 

Teraz może być tak, że pójdzie gra na upadłość Idea Bank i przejęcie go przez państwo. Może negocjowali stawkę i Czarnecki chciał za dużo...

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @ewa-rembikowska 13 listopada 2018 19:57
13 listopada 2018 20:45

a jak wylądował p. D.B. szef CLIF-a?

zaloguj się by móc komentować


dziad-kalwaryjski @ewa-rembikowska 13 listopada 2018 19:57
13 listopada 2018 21:11

TW Ernest. Kabluje za kasę od sierpnia 80. Całą pierwsza solidarność, stan wojenny, do 86. Sam mówi, że po założeniu biznesu (86r), to już nikomu ani słowka nie pisnął... Stanął na "własnych" nogach i postawił się esbecji - odważny gość.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @stanislaw-orda 13 listopada 2018 20:45
13 listopada 2018 21:42

Jakby to powiedzieć, młody cwaniaczek.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @dziad-kalwaryjski 13 listopada 2018 21:11
13 listopada 2018 21:44

czyli jeszcze nie skończył szkoły średniej a już wiedział, gdzie jest miodek i potrafił trafić do ula.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @stanislaw-orda 13 listopada 2018 20:45
13 listopada 2018 21:50

nie wiem jak i gdzie wylądował i nie wiem też jak się w końcu zakończyła wojna Clifa z Peako SA.

Za to wiem, że po 5 latach od odebrania nam ciągników siodłowych, co do których w żaden sposób nie udało nam się porozumieć z betonem z Pekao, wystawili je na licytację. Stały 5 lat pod chmurką na parkingu i nie były w tym czasie uruchamiane. 

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @re-or
13 listopada 2018 22:12

Wielkie dzięki za notkę. Dzięki niej jestem bardziej na bieżąco.  Rzeczywiście jakaś sfora wilków geniusa finansów opadła i musi tańczyć, jak mu zagrają.


PS.Pan  Leszek Czarnecki podobno od jakiegoś czasu zasadniczo mieszkał na Malcie. Zapewne niedaleczko od portu, gdzie czekał na niego duży komfortowy jacht. Gdyby trzeba było szybko się zdematerializować:)))  Życie jak Jamesa Bonda, wstrząśniętego, a nie zmieszanego.
 

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @ewa-rembikowska 13 listopada 2018 21:42
14 listopada 2018 00:07

Niestety, III Rzeczpospolita to prawdziwy "land of opportunity"  dla cwaniakow. Dla tych ktorzy wiedza do jakich drzwi pukac.

zaloguj się by móc komentować

qwerty @re-or
14 listopada 2018 07:45

leasing w latach 90-tych miał oparcie w relacjach z zarządami banków, np. kazdy bank ma pule procentową tzw. kredytow straconych [ok. 5-10% wolumenu kredytowego] i co sie dzieje jak kraj dlugi i szeroki? w każdym oddziale banku [np. pko bp] powstaje grupa ktora celuje w ten wolumen, a w skali kraju to robi sie multiplikacja tj. 30 oddzialow razy 5% = 150% wartości akcji kredytowej; no i jak sie to kończyło? tzw. uspokojenie rynku wskazaniami afer: Ortem sp. z o.o. Kraków, Fundacja Pro Civili warszawa, i setki innych; a jaka przynależność ideologiczna/słuzbowa rezydentow w bankach? wypowiadanie umów leasingowych przez firmy leasingowe było też korelowane z dzialaniami aparatu skarbowego [nieistniejace przedmioty transakcji, mimo, że przedmiotow mozna bylo sobie podotykac rękami, etc] wszelkie relacje dot. wspólpracy finansowej daje sie odracać i dyskontować w sposob arcypatologiczny, świat patologii w RP to arcyciekawy obszar do badań

zaloguj się by móc komentować

qwerty @pink-panther 13 listopada 2018 22:12
14 listopada 2018 07:49

LC ma resortowe zasoby osobbowe i jest tylko wystawiony na pierwszą linię, świat prawniczy oraz świat decydentow jest poza zasięgiem; zasady sa stare jak świat - frajerzy maja przynieśc kasę żądni zysków a potem niech sobie poplaczą, że nie wyszlo a przy okazji transfery kasy na 'uzdrowienia' ze struktur z KNF, NBP, etc; z tego prasowego wywiadu widać, że to kancelarie prawnicze rządzą tym całym 'światkiem'

zaloguj się by móc komentować

qwerty @ewa-rembikowska 13 listopada 2018 19:57
14 listopada 2018 07:52

w tle jest zawsze podział kasy

zaloguj się by móc komentować

tomciob @re-or
16 listopada 2018 10:14

Witam.

Fantastyczna i bardzo ciekawa notka. Dlaczego? Z kilku powodów. Pierwszy to taki, że opisuje biznesowy styl transformacji PRL-u w III RP i robi to z dużą dozą prawdopodobieństwa. Co prawda w ten układ transformacji są nadal aktualnie zaangażowane nie tylko ogromne pieniądze ale i ludzkie, aktualne życiorysy, więc pisanie o tym wymaga odwagi, ale to dobrze, że można już pisać o ,imperium." Mnie jednak zaciekawił inny aspekt "powstawania imperium," jego początki. I tu mamy taki artykulik w Forbesie o naukowych pasjach pana LC

https://www.forbes.pl/life/travel/nurkowe-pasje-leszka-czarneckiego/dr7v8j

z którgo wynika, iż uwikłanie w "imperium" to jednak nie wszystko. Jest też normalnie człowiek ze swoimi pasjami, zamiłowaniami, potrzebami i... możliwościami ich zrealizowania. I tu nadchodzi owo "imperium" z tymi właśnie możliwościami. A teraz pytanie: ilu ludzi na 1000, gdyby dostało od życia (albo jak kto woli od "imperium") taką szansę, nie uległo by pokusie?

Moim zdaniem mało. Owa prywatna pasja pana LC to jest jednak, moim zdaniem, dość istotny element całej układanki tak jak pasja żeglarska (Warszawski Yacht Club, w skrócie WYC, nieistniejący już międzyuczelniany klub żeglaski przy SZSP) pana Dariusza Czajki.

Pozdrawiam

zaloguj się by móc komentować

kskiba19 @re-or
18 listopada 2018 13:47

"A teraz pytanie: ilu ludzi na 1000, gdyby dostało od życia (albo jak kto woli od "imperium") taką szansę, nie uległo by pokusie?"

Wbrew pozorom myślę, że większość. Żeby taką ofertę dostać to już trzeba byc nieciekawym człowiekiem.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować